Artykuł sponsorowany
Kiedy materiały trudnościeralne mają sens w instalacjach narażonych na korozję i erozję

W hydrocyklonach i potężnych układach pompowych stosowanych w przemyśle wydobywczym stalowe obudowy oraz standardowe polimery szybko ulegają destrukcji. Zjawisko to nasila się pod wpływem zawiesin z twardymi cząstkami stałymi, które przemieszczają się przez rurociągi z wysoką prędkością. Awaria takiej instalacji powoduje zazwyczaj wielogodzinny, a niekiedy wręcz wielodniowy przestój całej linii produkcyjnej. Konieczność awaryjnej wymiany ciężkich elementów pochłania ogromne koszty i dezorganizuje pracę zakładu. W warunkach ekstremalnego zużycia, typowego dla branży petrochemicznej czy energetycznej, powszechnie stosowane stopy metali tracą swoją pierwotną grubość zaledwie w ciągu kilku miesięcy. Prowadzi to do groźnych nieszczelności układu i bezpośrednio zagraża sąsiadującym podzespołom. Przedsiębiorstwa z sektora ciężkiego muszą nieustannie szukać alternatywnych materiałów o podwyższonej tolerancji na ścieranie. Analizy prowadzone przez inżynierów głogowskiej spółki RESIC potwierdzają, że samo opieranie się na podstawowej twardości surowca nie rozwiązuje problemu w agresywnym środowisku chemicznym.
Parametry pracy warunkujące trwałość instalacji przemysłowych
Właściwa ochrona rurociągów, zsypów i zbiorników zależy przede wszystkim od dokładnej specyfikacji medium transportowanego przez dany układ technologiczny. Ścierające zawiesiny niosące ze sobą drobiny stałe, do których należy piasek kwarcowy czy popiół, wymuszają zastosowanie surowców o ponadprzeciętnej odporności na zdzieranie. Środowisko pracy charakteryzujące się stałą temperaturą powyżej 100 stopni Celsjusza całkowicie eliminuje podstawowe polimery z listy możliwych rozwiązań. Termiczna degradacja popularnych tworzyw sztucznych następuje w takich warunkach błyskawicznie, co prowadzi do ich kruszenia się i odspajania od podłoża.
Kolejnym potężnym czynnikiem destrukcyjnym jest dynamika przemieszczania się cieczy. Prędkość przepływu przekraczająca 30 metrów na sekundę drastycznie nasila zjawisko erozji wewnątrz przewodów. Duża prędkość w połączeniu z gwałtownymi turbulencjami i spadkami ciśnienia sprzyja powstawaniu wyjątkowo szkodliwej kawitacji. Pęcherzyki gazu implodujące bezpośrednio przy powierzchni metalowego detalu z ogromną siłą wyrywają z niego mikroskopijne fragmenty. Sytuację komplikuje dodatkowo stała obecność agresywnych związków chemicznych. Silne kwasy i zasady przyspieszają wżerową korozję strukturalną, dlatego wybór technologii zabezpieczającej wymaga uwzględnienia odporności na jednoczesne działanie obciążeń mechanicznych i chemii.
Różnice materiałowe i strategie utrzymania ruchu
Wykładziny bazujące na spiekanym tlenku glinu oraz zaawansowanym węgliku krzemu wykazują twardość dochodzącą do 9 w skali Mohsa. Cechuje je niemal absolutna obojętność na korozję chemiczną i destrukcyjne środowisko kwasowe. Ceramika techniczna sprawdza się doskonale w zakrzywionych rurociągach oraz hydrocyklonach, gdzie cząstki stałe nieustannie uderzają w ściany z ogromną energią kinetyczną. Z kolei kompozyty polimerowo-ceramiczne, w tym innowacyjne masy typu ReSiC, celowo łączą mechaniczną twardość ziarna ceramicznego z konstrukcyjną elastycznością żywic. Taka przemyślana budowa hybrydowa skutecznie redukuje ryzyko nagłego pękania elementów pod wpływem silnych uderzeń. W obszarach wymagających idealnego poślizgu stosuje się inżynieryjne tworzywa sztuczne, takie jak poliamid PA6, PE-UHMW czy teflon PTFE. Minimalizują one opory ruchu, jednak ustępują spiekom ceramicznym pod kątem odporności na ciągłe, punktowe zarysowania.
Biorąc pod uwagę szerokie spektrum zagrożeń erozyjnych w zakładach wydobywczych, nowoczesne materiały inżynierskie stanowią niezawodny fundament do projektowania trwałych systemów ochronnych. Pozwalają one nie tylko na wytwarzanie zupełnie nowych części, ale również na sprawne odtwarzanie geometrii tych już wyeksploatowanych. Kompleksowa regeneracja pomp przemysłowych polega na precyzyjnym nałożeniu dedykowanych mas na wytarte korpusy i zniszczone wirniki. Taki zabieg technologiczny pozwala przywrócić urządzeniu pełną sprawność bez konieczności długotrwałego oczekiwania na dostawę kosztownych zamienników. Zastosowanie regeneracyjnych powłok kompozytowych skraca czas przestoju maszyn z kilku tygodni do kilkudziesięciu godzin. Wymiana całego podzespołu staje się koniecznością dopiero w sytuacji, gdy ubytki grubości ścianki roboczej przekraczają pięćdziesiąt procent jej pierwotnego wymiaru.
Zabezpieczenie infrastruktury przesyłowej przed niszczącym wpływem erozji musi zawsze wynikać z chłodnej kalkulacji fizycznych parametrów pracy całego układu. Ślepe zaufanie do samej nazwy wybranego półproduktu często prowadzi do całkowicie błędnych inwestycji i prowokuje kolejne awarie. Skrupulatna analiza temperatury, prędkości przepływu oraz specyfiki chemicznej transportowanego medium pozwala trafnie dopasować barierę ochronną. Dzięki takiemu inżynieryjnemu podejściu duże zakłady przemysłowe mogą zauważalnie wydłużyć bezawaryjny czas eksploatacji swoich najważniejszych maszyn. Rzetelna diagnostyka środowiska pracy chroni budżet przedsiębiorstwa znacznie skuteczniej niż rutynowa i często przedwczesna wymiana naturalnie zużywających się części.



